11 maja 2014 r. - W Tokarni znów polał się... ołów
Wpisany przez Krzysztof Żołądek
niedziela, 11 maja 2014 18:28
W Parku Etnograficznym w Tokarni już po raz 22. odbyła się impreza plenerowa popularyzująca dawne metody obróbki metali czyli "Wytopki Ołowiu". Poza pokazami wytapiania tego metalu metodami sprzed lat przygotowano też stanowiska pokazowe elektrolizy miedzi i pędzenia dziegciu. Na ustawionej w pobliżu scenie prezentowały swoje umiejętności "Kowalanki". Zespół tego Koła Gospodyń Wiejskich obchodził swoje 50-lecie.
Na stanowisku piecowym nieopodal sceny co kilkanaście minut porcja płynnego ołowiu wlewana była w formy, a z powstałych w ten sposób krążków wybijane były na miejscu pamiątkowe Denary.
- Wydobywanie ołowiu odbywało się w tej okolicy już wieki temu. Chęciny, Tokarnia – to miejsca, w których prezentowane dziś procesy pozyskiwania ołowiu były codziennością – powiedział dr Ireneusz Suliga z Akademii Górniczo-Hutniczej z Krakowa, prowadzący pokaz.
Podczas 22. edycji Wytopów Ołowiu w Tokarni swój jubileusz 50-lecia obchodzi zespół Koła Gospodyń Wiejskich "Kowalanki", który przygrywał zwiedzającym na scenie.
Wytopki ołowiu były też okazją, by po raz pierwszy zobaczyć nowe obiekty Parku Etnograficznego w Tokarni. Zwiedzającym udostępniono w sektorze nadwiślańskim chałupę z Ostrowców, zaaranżowaną na chatę rybaka oraz w sektorze wyżynnym zagrodę okólną z Kaliny Małej, zaaranżowaną na chatę garncarza.
- Dziś oddajemy do zwiedzania nowy Sektor Nadwiślański, w którym jako pierwsze do zwiedzania udostępnione zostały – młyn z Piasku i chata rybaka, czyli dom, w którym zamieszkiwała rodzina Marianny i Stefana Bobowców, bardzo zamożnych rolników. Jest urządzona w stylu lat ’30-ych i stylu z początków wieku. Wystrój zawiera wiele elementów i narzędzi typowych dla miejsca zamieszkania rybaka – powiedziała Agnieszka Włodarczyk-Mazurek, historyk sztuki Muzeum Wsi Kieleckiej. – Drugim obiektem jest chata garncarza w Sektorze Wyżynnym – dodała.