Kobieta zbój - legenda o łotrzycy jezdnej
Wpisany przez Dorota Skwark
piątek, 18 października 2013 10:37
Za panowania króla Jana Olbrachta i Aleksandra Jagiellończyka grasowała w Górach Świętokrzyskich banda opryszków, którymi dowodziła kobieta, zbój Barbara Rusinowska. Była to rozbójniczka pochodzenia szlacheckiego, herbu Łabędź. Prawie 20 lat przełomu XV i XVI wieku kobieta – herszt bandy łotrzyków wyjętych spod prawa, nosiła męski strój, u boku nosiła miecz, a przy butach ostrogi. Nazwano ją „Łotrzycą jezdną”, ponieważ kradła konie i na nich Rusinowska i jej banda napadała na kupców przemierzających świętokrzyskie lasy. Nie rozdawała zdobyczy chłopom, jak to czynili „koledzy po fachu” zbój Kak i Madej.
Zbój Barbara Rusinowska napadała także na chłopów, atakowała wsie. Jednym ze znanych w okolicy występków był szturm Słupi. Gdy Rusinowska szykowała się wraz ze swoją bandę na Słupię, mieszkańcy byli przygotowani, gdyż wcześniej ktoś ich ostrzegł. Obrona Słupi zakończyła się klęską „Łotrzycy jezdnej”. Utraciła w tym szturmie kilku zbójów - dwóch zabito, a dwój pojmano do niewoli. Uwięzionym udało się jednak uciec, ale jednego z nich rozpoznano na odpuście świętokrzyskim. Opryszek wmieszał się w tłum, a wtedy ktoś zawołał, że przed ołtarzem w kościele modli się sama Rusinowska. Tłum oszalał i pobiegł w stronę kościoła, jednak Rusinowska została ostrzeżona i zdołała uciec.
Ze swoich zbójeckich zdobyczy Rusinowska wybudowała zamek Orle Gniazdo, który przeznaczyła na więzienie dla swoich wrogów. Łotrzycę jezdną, czyli Barbarę Rusinowską, ujęto po wielu latach, osądzono i skazano podczas sejmu w Radomiu w 1505 roku. Był to pokazowy proces, który piętnował wszystkich rozbójników i ich czyny. Miał odstraszyć tych, którzy myślą o zajęciu się piętnowanym rzemiośle. Rusinowska zginęła w męskim ubraniu, tak jak żyła.
Dlaczego kobieta szlacheckiego pochodzenia trudniła się tak mało kobiecym i okrutnym rzemiosłem? Do końca tego nie wyjaśniono. Jedna z wersji mówi o tym, że chciała pomścić w ten sposób zaatakowanego przez szlachtę męża ( lub ojca), który stanął w obronie chłopa. Inna wersja jest mniej prawdopodobna – chciała powiększyć swój majątek – dla białogłowy ze szlacheckiego rodu w tamtych czasach z pewnością były inne sposoby, bardziej kobiece.